Matka-Polka idzie do szkoły

05.08.2009

Rozpoczęcie nowego roku szkolnego wcale nie jest tak daleko. Może tym razem warto się przełamać i pomyśleć o aktywnym uczestnictwie w edukacji własnych dzieci? Skoro robią to Anglicy, skoro dzieci tego chcą, skoro namawia nas do tego brytyjskie ministerstwo...

Dla sporej części Polaków szkoła to kolejna państwowa instytucja z niedostępnym dyrektorem i znerwicowanymi pracownikami. Odstawiamy dzieci rano i odbieramy po południu - tyle nas tam widzą. Narzekamy na jakość brytyjskiej oświaty, często nawet nie wiedząc, jak wygląda klasa od środka, jakie przedmioty są wykładane czy jaki jest system ocen. Tymczasem w Wielkiej Brytanii szkoła nie jest twierdzą, która - jak Hogwart z Harry'ego Pottera - zazdrośnie strzeże tajników nauczania przed "mugolami". Rodzice mogą swobodnie zasiąść w ławce i podglądać...

- Zamiast siedzieć w domu, weź udział w edukacji swojego dziecka. Uśmiech na jego twarzy i twoja satysfakcja gwarantowane - to przekaz krótkometrażowego filmu przygotowanego przez brytyjski resort edukacji i rodziny z myślą o polskich rodzicach. Polskie mamy w Wielkiej Brytanii, które zrezygnowały z pracy, żeby opiekować się dziećmi, doskonale wiedzą jak ważna jest edukacja ich pociech. Jednak niektóre z nich nie zdają sobie sprawy, jak istotne dla samego dziecka jest zaangażowanie rodzica w proces nauczania. Właśnie tę potrzebę ma uświadomić polskim opiekunom krótki film wideo przygotowany wspólnie przez organizacje charytatywne i brytyjskie Ministerstwo Dzieci, Szkoły i Rodziny.

Mój ulubiony dzień

" Dla mnie najlepszy dzień w szkole był wtedy, gdy mama przyszła mnie oglądać na basenie " mówi do kamery kilkunastoletnia dziewczynka ubrana w szkolny mundurek. Chwilę później na ekranie pojawiają się ujęcia z lekcji pływania. Na widowni siedzi zachwycona osiągnięciami córki kobieta. " Nie wiedziałam, że ona przyjdzie " cieszy się mała narratorka. " Mój ulubiony dzień w szkole był podczas tygodnia poświęconego plastyce. Było fajnie, ponieważ mama przyszła " dodaje w imieniu swoim i młodszego brata kilkuletni chłopiec, bohater kolejnej odsłony. " W domu mama pomaga nam bardzo dużo i było nam miło, kiedy przyszła z nami do szkoły " mówi. Chwilę później widzimy uśmiechniętą kobietę, której synowie zakładają na szyję własnoręcznie wykonany naszyjnik. " Gdy mama jest w szkole, to się inaczej czujemy " podsumowują chłopcy.

To właśnie takie obrazy mają zachęcić polskich rodziców do częstszych wizyt w placówkach oświaty, do których uczęszczają ich dzieci. Twórcy materiałów filmowych mają nadzieję, że dzięki pozytywnemu przekazowi uda im się namówić rodziców do pokonania bariery językowej i większego zaangażowania w szkolne życie swoich pociech.

Lepsza relacja, szczęśliwe dziecko

Część polskich rodziców ze względu na nieznajomość języka angielskiego ma wciąż problemy z uzyskaniem informacji na temat postępów dzieci w nauce. Spotkania z nauczycielami urastają do rangi problemu, a sami uczniowie często są zmuszeni pełnić podczas nich rolę tłumaczy. Obawy związane z komunikacją w obcym języku powodują, że dorośli często są niedoinformowani w kwestiach związanych z edukacją. Ministerstwo Dzieci, Szkoły i Rodziny oraz organizacje charytatywne zajmujące się pomocą rodzinie chcą to zmienić.

" Wspaniale jest słyszeć, że dzieci naprawdę uwielbiają, gdy ich rodzice lub opiekunowie przychodzą do szkoły i angażują się w ich edukację. To coś, co wpływa pozytywnie na dziecko i rodzica. Im lepsza relacja na linii szkoła - opiekun, tym lepiej dla dziecka " mówi Jeremy Todd, dyrektor Parentline Plus, fundacji, która wsparła akcję. " Mamy nadzieję, że dzieci, które wystąpiły w filmach, zainspirują innych rodziców do czerpania przyjemności ze współpracy z placówką, w której uczą się ich pociechy " wyjaśnia.

O tym jak ważny dla dzieci jest udział rodziców w ich edukacji, świadczą statystyki. Aż 70 proc. dzieci "uwielbia" wizyty opiekunów w szkole, a aż 94 proc. dzieci w wieku od 6-12 lat twierdzi, że bardzo lubi, kiedy rodzice pomagają im w nauce, chociażby z zadaniem domowym.

Codzienne przygody

Krótki film wideo skierowany do Polaków jest tylko jednym ogniwem ogólnokrajowego projektu "Everyday Adventures". - Film jest częścią ogólnonarodowej kampanii mającej na celu dotarcie do rodziców, dla których język angielski jest językiem dodatkowym i którzy mogą czuć się odizolowani, nie wiedząc gdzie i jak zasięgnąć porady bądź też otrzymać wsparcie - wyjaśnia Agnieszka Kwiatkowska, zaangażowana w przedsięwzięcie.

Poza kwestiami związanymi ze szkolnictwem materiały filmowe, opublikowane w serwisie YouTube, poruszają takie kwestie jak m.in. rejestracja narodzin i płynące z niej korzyści, prawa rodziców i przysługujące im zasiłki oraz pomoc oferowana przez szkołę w przypadku dzieci imigrantów. Za realizację projektu odpowiada kilka grup wsparcia i organizacji charytatywnych. W ramach programu "Parent Know How" wspiera je Ministerstwo Dzieci, Szkoły i Rodziny. Filmy poza językiem polskim są dostępne po angielsku oraz w językach bengali, gudżarati, somalijskim i w brytyjskim języku migowym. Można je obejrzeć pod adresem www.youtube.com/everydayadventures09.

Źródło informacji: Iwona Kadłuczka, www.goniec.com

Rządowe strony internetowe i infolinie dla rodziców

Parentline
tel. 0808 800 2222 (połączenie bezpłatne, 24/7)
www.parentlineplus.org.uk

Netmums
www.netmums.com