Zostało tylko dziesięć dni aby kupić tradycyjną żarówkę.
23.08.2009
Nowe prawo Unii Europejskiej nakazuje wycofanie ze sprzedaży tradycyjnych żarówek i wprowadzenie w to miejsce tylko żarówek energooszczędnych.
Tradycyjne żarówki z rozgrzanym żarnikiem będą wycofane z półek sklepowych w celu ograniczenia zużycia energii i zmniejszenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Ma to nastąpić w ciągu dziesięciu dni na mocy nowych przepisów Unii Europejskiej. Postanowienie dotyczy wszystkich tradycyjnych żarówek ze szkłem matowionym, od 60-cio watowych perłowych żarówek używanych w lapkach biurkowych, do bardziej stylizowanych żarówek 25 i 40 watowych w kształcie kulistym i świecowym. Żarówki 100 watowe, przeźroczyste i matowe także będą nieosiągalne w sklepach od 1-go września.
Te kroki, ogłoszone przy skromnych fanfarach, zostały podjęte w celu zmuszenia konsumentów do używania żarówek energooszczędnych.
Ministerstwo Środowiska głosi, że typowa rodzina zaoszczędzi średnio 37 funtów rocznie na rachunkach za prąd, dzięki zainstalowaniu energooszczędnych żarówek fluorescencyjnych, halogenowych czy diodowych. Ministerstwo twierdzi, że ruch ten zredukuje również znacznie emisję dwutlenku węgla w skali całego kraju - o 5 milionów ton rocznie.
Drobni handlowcy i krytycy tego przedsięwzięcia uważają, że cała operacja jest przedwczesna oraz, że bardzo źle przygotowano kampanię uświadamiającą społeczeństwo. Twierdzą, że wiele tych alternatywnych, energooszczędnych źródeł światła, jest po prostu brzydkia, droga i wytwarza mało przyjemne światło.
W styczniu, dobrowolna decyzja jednej z czołowych sieci detalicznych o wycofaniu się ze sprzedaży 100 watowych żarówek spowodowała, wręcz paniczne ich zakupy, ogałacając cały magazynowy zapas. Pozostali niezależni detaliści jednak kontynuowali ich sprzedaż.
Zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej, producenci w Europie nie będą mogli sprzedawać enegrochłonnych żarówek do sieci detalicznych, a importowanie takich żarówek z krajów spoza UE będzie nielegalne.
Niezależny sprzedawca James Shortridge, właściciel sieci Ryness powiedział, że konsumenci gwałtownie wykupowali matowe żarówki i żarówki 100 watowe aby wyprzedzić zakaz ich sprzedaży. Mr James powiedział: "jeżeli jesteś wrażliwy na światło, to łatwo zauważysz różnice"." Ludzie nie byli uprzedzeni, że perłowe 100 i 60 watowe żarówki będą wycofane - a to przecież ogromna zmiana."
Po zakazie, właściciele domów będą mieli do wyboru jedną z dwóch alternatyw. Najbardziej ekonomiczne w użyciu CFL (compact fluorescent lights) - fluorescencyje żarówki energooszczędne. Kosztują około 3 funtów za sztukę i zużywają piątą część energii jaką zużywają konwencjonalne żarówki z wolframowymi żarnikami. Pasują do większości uchwytów. Natomiast żarówki fluorescencyjne, które nadają się do lamp z regulatorami natężenia światła, kosztują ponad 15 funtów za sztukę, ale mają sześcio-siedmioletnią żywotność.
Krytycy takiego oświetlenia określają światło pochodzące z takich źródeł jako gorsze, niezdrowe, ostre i zielone. Poza tym źródła takie potrzebują przeważnie ok. minuty aby rozbłysły pełną jasnością.
Producenci stworzyli również światło halogenowe o niskim zużyciu energii, które wygląda jak tradycyjne żarówki. Pracują one także z regulowanymi kontaktami (ściemniacze), mają cieplejsze źródło światła, ale oszczędzają 30 % energii. Nie można ich zakupić ze szkłem matowym.
Tradycyjne żarówki będą wycofywane etapami, co pozwoli producentom dostosować się do nowych wymogów. Europa planuje całkowicie wycofać się z tradycyjnych żarówek 60 watowych do września 2011 roku.
Opracowano na podstawie artykułu David'a Derbyshire z www.dailymail.co.uk.