Koniec stacji benzynowych!
05.03.2010
 |
Takie punkty ładowania powstaną w całej Anglii |
Praktycznie
nie ma miesiąca aby coś ważnego nie wydarzyło się w branży, która już niedługo
zrewolucjonizuje nasze życie. Tak jak już nikt nie pamięta stacji wymiany
koni w dyliżansach, tak samo nasze wnuki nie bardzo będą wiedziały co to znaczy
„stacja benzynowa”. Nadchodzi elektryczna rewolucja, a Wielka Brytania jako
jedna z pierwszych stawia na ekologiczne pojazdy.
W zasypanej Polsce mamy na głowie śnieg, komisje śledcze i nadchodzące wybory.
Tymczasem Anglia stawia na nowoczesność - na elektryczne samochody. Rząd brytyjski
widać rozumie fakt, że jedną z ról państwa jest podejmowanie nowatorskich
inicjatyw, które przekraczają możliwości pojedynczych przedsiębiorstw. Właśnie
z końcem lutego rząd ogłosił kolejną inicjatywę sprawiającą, że marzenia ekologów
stają się rzeczywistością.
Ogłoszono,
pomoc rządu w kwocie 30 mln funtów mającą na celu sfinansowanie infrastruktury
do zasilania elektrycznych pojazdów. Nazwa programu Plugged-In Places. Dzięki
tej inicjatywie w Londynie, Milton Keynes i pólnocnym-wschodzie Anglii powstanie
11 000 punktów do ładowania akumulatorów w elektrycznych autach. Trzy konsorcja
prowadzone przez przez Transport for London, Radę miejską Milton Keynes oraz
One North East agencję rozwoju regionalnego, będą instalowały punkty doładowania
samochodów w rożnych lokalizacjach m.in. na parkingach przy supermarketach,
miejskich parkingach w centrach miast czy stacjach benzynowych. Są to kolejne
rejony Wielkiej Brytanii, które przyłączają się do tej inicjatywy. Wcześniej
rozwój podobnych instalacji zapowiedziały władze samorządowe West Midlands,
Cornwall i Manchester.
|
| Czy tak będą wyglądały przyszłe "stacje benzynowe" ? CarAdvice.com.au |
Dostaniesz
5 000 funtów!
Ogłoszono
również drugą bardzo istotną deklarację. Rząd zapowiedział, że będzie wspierał
sprzedaż samochodów elektrycznych
subsydiując ich zakup w wysokości 25 % ich wartości. Każdy nabywca samochodu
elektrycznego będzie mógł starać się o zwrot do 5 000 funtów jego wartości.
Wkrótce zostanie ogłoszona pełna lista samochodów elektrycznych, których zakup
będzie współfinansowany przez rząd. Warto dodać, że samochody elektryczne
już korzystają w Wielkiej Brytanii z kilku przywilejów mających zachęcić do
ich zakupu np.: zwolnienie z podatku drogowego, zwolnienie z opłaty za wjazd
do centrum Londynu czy z wielu bezpłatnych miejsc parkingowych.
Wiadomość
o dotacji rządowej, została z wielką radością przyjęta przez producentów samochodów
elektrycznych. Bo choć auta te mają na razie gorsze parametry niż tradycyjne
samochody, to są często od nich droższe z powodu wysokich cen akumulatorów
litowo-jonowych. Ponadto, brak było dotychczas infrastruktury do ładowania
akumulatorów, co przy ograniczonym zasięgu baterii było poważnym hamulcem
rozwoju całej branży. Powszechna jest więc opinia, że nie będzie szybkiego
rozwoju ekologicznej motoryzacji bez zaangażowania pieniędzy publicznych.
Ulga w
wysokości 5 000 funtów będzie dostępna nie tylko dla samochodów elektrycznych
ale również dla innych szeroko rozumianych samochodów ekologicznych, o bardzo
niskiej emisji dwutlenku węgla, tak więc będzie też dotyczyć np. samochodów
napędzanych wodorem czy ogniwami paliwowymi. Ulga będzie dostępna już od stycznia
2011 roku. Na ten właśnie rok wielu znanych producentów zapowiedziało premiery
nowych modeli samochodów elektrycznych na rynku brytyjskim.
Swój entuzjazmu
wyraził już m.in.. Mitsubishi, który ma nadzieje na wzrost sprzedaży swojego
czteromiejscowego miejskiego autka i-Miev. Samochód ten ma trafić do sprzedaży
właśnie w styczniu 2011 roku. Przewidywana cena i-Miev to 25 00 funtów, ale
subwencja rządowa zredukuje ją do 20 000. Nissan, który w marcu 2011 ma zamiar
wprowadzić na rynek elektryczny samochód LEAF, również wita z wielką radością
rządowy program wspierania ekologicznej motoryzacji. Wiadomość ta została
również b. dobrze przyjęta przez AXEON, największego w Europie producenta
akumulatorów litowo-jonowych, gdyż wg firmy, decyzja rządu brytyjskiego znacząco
wspiera rozwój całego nowego sektora ekologicznych pojazdów i to w fazie jego
bardzo wczesnego rozwoju.
Cały program
jest obliczony na 230 mln funtów, a granty w wysokości 5000 są tylko częścią
tego programu. Program ten będzie dostępny zarówno dla osób prywatnych jak
i firm.
Programem
tym będą objęte tylko te samochody, które zdadzą surowe testy bezpieczeństwa,
zasięgu oraz emisji zanieczyszczeń. Paradoksalnie nawet warty 80 000 funtów
sportowy TESLA roadster też będzie się kwalifikował do otrzymania 5 000 z
kieszeni podatników. Jedno jednak nie podlega dyskusji – motoryzacja jest
na ostrym zakręcie swojej ponad stuletniej historii.
Andrew
Remus
www.England.pl