27 stycznia
2010
Kiedyś
po kwiaty do kwiaciarni, po mięso do rzeźnika, po gazetę do kiosku, a po
zdjęcie do fotografa, dzisiaj wszystkie drogi prowadzą do TESCO.
Co wszyscy już wiemy?
TESCO
jest największą siecią supermarketów w Wielkiej Brytanii. Przyzwyczailiśmy
się już do sklepów pełnych klientów oraz długich kolejek do kasy. Nie dziwi
już, że oprócz tradycyjnej spożywki, kosmetyków czy chemii gospodarczej,
możemy tam kupić również odzież dla dzieci i dorosłych, książki, drobną
elektronikę oraz sprzęt AGD. W sklepach tej sieci można zrobić i wywołać
zdjęcia, zjeść w kawiarni, wymienić walutę w kantorze , kupić leki w aptece.
Przy kasie robiąc zakupy możemy zatopować telefon, kupić totolotka, wypłacić
gotówkę.
Łącznie
w samej Wielkiej Brytanii jest już prawie 2000 sklepów różnej wielkości
zaczynając na malutkich TESCO Metro, a kończąc na TESCO Extra.
Co
większość wie?
TESCO
prowadzi również sprzedaż przez internet z bezpośrednią dostawą do domu.
To czego nie ma w zwykłym sklepie można zamówić w TESCO Direct: meble, komputery,
sprzęt AGD, zabawki, odzież, telefony, wyroby jubilerskie itd. Ponadto TESCO
jest operatorem telefonii komórkowej TESCO Mobile.
Co
wiedzą nieliczni?
W
roku 2008 TESCO odkupił połowę udziałów w spółce joint venture Tesco Personal
Finance jaką miało z Royal Bank of Scotland (RBS). Transakcja opiewała na
sumę 950 mln funtów! Tesco Personal Finance (TPF) ma siedzibę w Edynburgu
i obsługuje około 6 mln klientów. Teraz w Glasgow powstanie dodatkowa placówka,
w której pracę znajdzie kolejne 800 osób w dziale sprzedaży i call center.
Jest to kolejny krok koncernu w stronę otworzenia pełnowymiarowego banku
detalicznego: TESCO BANK. Bank przejmie z TPF wszystkie produkty ubezpieczeniowe
(Polacy najchętniej tam kupują TESCO Value Car Insurance) ale także pożyczki
i karty kredytowe. Docelowo w ofercie banku pojawią się też konta osobiste
i kredyty hipoteczne.
Co
dziwi?
Przede
wszystkim to, że TESCO Polska Sp. z o.o., to już nie to samo TESCO. Dużo
skromniejsza oferta. Mniej klientów, nie tak świeży towar (mniejsza rotacja),
mniejszy wybór, smutna polska obsługa ( gdzie ta uprzejmość i uśmiech do
klienta), a co najciekawsze te same artykuły przy obecnym kursie
funta są w Polsce droższe niż w Anglii! Widać, że kierownictwo firmy
wyszło z założenia, że na mniej konkurencyjnym rynku można sobie pozwolić
na wyższe marże, czego nie da się zrealizować w Anglii, gdzie konkurencja
hipermarketów jest ogromna. Chyba, że wdrożono myśl wielkiego stratega Jacka
Kurskiego: „Ciemny naród wszystko kupi”.
Co
zaskakuje?
TESCO ogłosiło niedawno, że stworzyło
joint venture z amerykańską medialną firmą Amber Entertainment i będzie
... produkować filmy. Z założenia filmy produkowane na DVD będą sprzedawane
wyłącznie w sieci TESCO. W nowym joint venture TESCO skoncentruje się na
marketingu i sprzedaży, a partner na produkcji filmów. Czego możemy się
jeszcze spodziewać?
Jak
osiągnąć 3 mld funtów zysku?
Recepta
jest bardzo prosta. Bądź najlepszy w tym co robisz. Szanuj swoich klientów.
Tnij koszty i osiągaj zyski, a później za własne, a nie pożyczone pieniądze,
możesz sobie kupić co tylko zamarzysz.
Nie ma się co dziwić. TESCO osiąga
doskonałe wyniki finansowe, rokrocznie zwiększa sprzedaż i przynosi zyski.
Mimo kryzysu spółka zanotowała w 2009 roku wzrost sprzedaży o 8,3 % w stosunku
do roku 2008! Sprzedaż spożywcza przez internet wzrosła nawet o 20%, a TESCO
Direct odnotowało wzrost sprzedaży aż o 50% i zanosi się na łączny zysk
brutto ponad 3 mld funtów.
I
jeszcze jedno, jeżeli naprawdę chcecie osiągnąć sukces najpierw wyślijcie
polskie skrzywione i znudzone sprzedawczynie na szkolenie do Anglii!
GoldFish
www.England.pl