Walia stawia na wodór
15.02.2010
Autostrada
M4 łącząca południe Walii z Londynem, już wkrótce może mieć przydomek „wodorowej
autostrady” i stać się wzorem dla innych w zakresie infrastruktury do tankowania
pojazdów zasilanych alternatywnymi źródłami energii. Sieć stacji alternatywnych
paliw ma powstać wzdłuż autostrady M4 pomiędzy Swansea, Cardiff i Newport.
W ten sposób, jak donosi portal Walsh Online, trasa znajdzie się w czołówce
najbardziej ekologicznych tras w całej Wielkiej Brytanii.
Stacje wodorowe do 2015
Władzom Walii
przyświeca idea, aby do roku 2015 autostradą M4 poruszało się więcej bezszelestnych
i czystych samochodów, emitujących do atmosfery tylko parę wodną zamiast trujących
spalin. Tym samym aby Walia stała się strefą ekonomiczną o niskiej emisji
dwutlenku węgla do atmosfery, przez powszechne wykorzystanie w przemyśle i
transporcie alternatywnych nośników energii w miejsce dominujących w chwili
obecnej paliw kopalnych. Władze mają nadzieje, że do roku 2015 na obszarze
Walii transport publiczny oraz prywatny będzie zdominowany przez pojazdy z
alternatywnymi źródłami zasilania.
Południowa
Walia a dalej Bristol, Swindon , Londyn i region Midlands planują utworzyć
najdłuższą w Wielkiej Brytanii trasę przy których powstaną stacje z alternatywnymi
paliwami do naszych przyszłych samochodów. Będą w nich oddzielne stanowiska
do ładowania akumulatorów w samochodach elektrycznych, do zatankowania wodoru,
sprężonego gazu ziemnego czy biometanu.
Chociaż wodór
jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych pierwiastków na ziemi to trzeba
sporo energii np. elektrycznej aby oddzielić go od innych atomów np. od atomów
tlenu. Jednak jeżeli do tego celu użyjemy energii ze źródeł odnawialnych,
to wtedy będzie można wodór nazwać w pełni ekologicznym źródłem energii.
Walia stawia na wodór
W cały projekt
zaangażował się również walijski University of Glamorgan z zamiarem zainteresowania
głównych producentów samochodów inwestycjami w paliwa alternatywne. Od jednej
z rządowych agencji uniwersytet otrzymał 6,3 mln funtów na rozwój nowoczesnych
technologii wykorzystujących wodoru. W szczególności na badania z zakresu:
- produkcji wodoru z odnawialnych źródeł energii,
- zastosowania wodorowych ogniw paliwowych w ekologicznych
pojazdach,
- rozwoju infrastruktury do tankowania wodoru na terenie
Walii,
- biologicznej produkcji wodoru z użyciem bakterii.
Uniwersytet
już teraz używa minibusa o potrójnym napędzie, który może być zasilany wodorem,
zwykłymi akumulatorami, czy specjalnymi ogniwami o ogromnej pojemności. Planowany
jest dalszy rozwój ekologicznej floty samochodowej uniwersytetu. Używana ona
będzie m.in. do przewożenia studentów z uniwersytetu do campusa.
Rozwój tych nowoczesnych technologii stworzy niewątpliwie wiele nowych miejsc
pracy.
Już teraz co raz wiele samorządów terytorialnych w Walii rozważa przestawienie
własnej floty samochodowej na wodór lub inne ekologiczne źródła energii. Mogłoby
to być znaczącym impulsem przyczyniającym się do rozwóju korytarza wzdłuż
autostrady M4 i przyciągnąć nowych inwestorów zainteresowanych nowoczesnymi
technologiami, a z czasem wnieść znaczny wkład w rozwój całej Walii.
Rewolucja dzieje się na naszych oczach.
Jedno jest
pewne kto dziś inwestuje w pola naftowe , za kilka lat może będzie tego gorzko
żałował. Poza przemysłem, ropa nikomu do niczego nie będzie już potrzebna,
a jej cena będzie raczej systematycznie spadać. To jaki napęd zdominuje rynek
samochodowy, przypomina walkę sprzed kilku lat jaką prowadziły koncerny elektroniczne
o dominację własnych standardów. Np. swoje 5 minut w historii miało VHS, czy
płyta DVD ale jeż mamy karty pamięci, a co będzie później? Podobnie teraz
jest z alternatywnymi źródłami zasilania naszych samochodów. Zwyciężą samochody
na wodór, prąd lub ogniwa paliwowe ( fuel cell ). Biorąc jednak pod uwagę
jak dużo energii trzeba zużyć na wytworzenie wodoru, który potem będziemy
używać w naszych autach - przyszłość samochodów elektrycznych wydaje się pewniejsza.
Już niedługo zostanie rozwiązany problem pojemności akumulatorów i zasięgu
tych aut na jednym ładowaniu, a infrastruktura do ich tankowania będzie znacznie
tańsza.
Artykuł dedykuje
naszym politykom, których do czerwoności rozgrzewa miejsce w samolocie, obchody
rocznic sprzed siedemdziesięciu lat czy źródła przecieków w kolejnych aferach,
a świat idzie do przodu. Chciałoby się przypomnieć słowa Billa Clintona: „GOSPODARKA
DURNIU !”
Andrew Remus